Przejdź do treści

Migracja i przeniesienie strony bez utraty pozycji w Google.

Przenosimy strony i sklepy między hostingami, domenami i systemami CMS. Zaczynamy od inwentaryzacji adresów, kończymy na monitoringu pozycji i błędów 404 przez miesiąc po przełączeniu. Bez okna, w którym strona nie odpowiada, i bez zrzucania wszystkich starych linków na stronę główną.

Przegląd adresów starej strony przed przeniesieniem

Konkrety z każdej realizacji.

Inwentaryzacja adresów, zanim cokolwiek ruszy

Najpierw spis: crawl całej starej strony, eksport adresów z Search Console, sitemapa, lista podstron z ruchem i z linkami z zewnątrz. Dopiero wtedy widać, ile naprawdę jest adresów do przeniesienia. Zwykle kilka razy więcej niż pozycji w menu, bo doliczają się archiwa, tagi, stronicowanie i stare wersje ofert, które wciąż mają linki.

Mapa przekierowań 301 jeden do jednego

Każdy stary adres dostaje jeden konkretny nowy odpowiednik. Przekierowanie robimy pojedynczym skokiem, bez łańcuchów. Sprawdzamy warianty tego samego adresu: z ukośnikiem na końcu i bez niego, z parametrami filtrów i sortowania, z www i bez, http i https. Adresy z parametrami dostają canonical na wersję podstawową albo wypadają z indeksu.

Treść, media i sygnały SEO bez ubytków

Przenosimy tytuły i opisy podstron, nagłówki, teksty, zdjęcia w oryginalnych rozdzielczościach, pliki do pobrania i dane strukturalne. Tytuły dobrze rankujących podstron zostają w formie, w jakiej rankują, bo przy migracji nie zmienia się dwóch rzeczy naraz. Po przełączeniu wystawiamy nową sitemapę i zgłaszamy ją w Search Console tego samego dnia.

Przeniesienie strony na nowy hosting bez przerwy

Nowy serwer stawiamy równolegle, na adresie tymczasowym, i tam kończymy testy. TTL rekordów DNS obniżamy dobę wcześniej, więc zmiana rozchodzi się w kilkanaście minut zamiast w dobę. Stary hosting zostaje włączony jeszcze przez kilka dni, bo część odwiedzających i botów trafia na starą kopię DNS. W praktyce nikt nie widzi komunikatu o niedostępnej stronie.

Kopia zapasowa i plan wycofania zmian

Przed startem robimy pełną kopię plików i bazy oraz zapisujemy komplet rekordów DNS w stanie sprzed zmiany. Jeśli po przełączeniu wyjdzie coś, czego nie dało się przewidzieć, wracamy do punktu wyjścia w godzinę. Nie zdarza się to często. Ale plan wycofania kosztuje godzinę pracy, a jego brak potrafi kosztować dzień sprzedaży.

Monitoring pozycji i błędów 404 po migracji

Przez pierwsze tygodnie po przełączeniu patrzymy na raport indeksowania w Search Console, na logi serwera i na listę fraz sprzed migracji. Adresy, które umknęły mapie, dostają przekierowanie w ciągu doby. Porównanie pozycji przed i po dostajesz w raporcie po 7 i po 30 dniach.

Jak to przebiega.

  1. 01 dz. 1-3

    Inwentaryzacja i mapa adresów

    Crawl starej strony, eksport z Search Console i z analityki, lista adresów z ruchem oraz z linkami przychodzącymi. Do tego audyt hostingu, poczty, certyfikatu i wpisów DNS. Wychodzi z tego arkusz z mapą stary adres na nowy adres. Bez Twojej akceptacji nie ruszamy dalej.

  2. 02 tydz. 1-2

    Przeniesienie treści i danych

    Treści, media, formularze, integracje i dane strukturalne lądują na środowisku testowym. Przy zmianie CMS, na przykład migracji z WordPressa na lżejszy system, przepisujemy szablony i pola treści tak, żeby redakcja po Twojej stronie była prostsza niż dotąd. Wersję testową oglądasz pod hasłem, zanim cokolwiek pójdzie na produkcję.

  3. 03 dz. 1

    Okno przełączenia

    Dobę wcześniej obniżamy TTL. W dniu startu przepinamy rekordy w ustalonej kolejności: najpierw poczta, potem strona, na końcu certyfikat i przekierowania. Sprawdzamy formularze, płatności, mapy, mailing i wszystkie adresy z listy priorytetowej. Przełączamy poza godzinami największego ruchu, przy sklepie zwykle w nocy.

  4. 04 dz. 1-30

    Obserwacja po migracji

    Zgłoszenie sitemapy, kontrola indeksacji, wyłapywanie błędów 404 z logów, poprawki w mapie przekierowań. Pozycje w pierwszych dwóch, trzech tygodniach potrafią falować, bo wyszukiwarka musi przejść całą nową strukturę. Pilnujemy, żeby wróciły, i pokazujemy to w raporcie.

Zakresy współpracy

Policz wycenę

Migracja przy budowie nowej strony

1 200 zł netto

moduł w projekcie strony

  • Inwentaryzacja adresów i mapa 301
  • Przeniesienie treści, zdjęć i plików
  • Tytuły i opisy dobrze rankujących podstron
  • Sitemapa i zgłoszenie w Search Console
  • Kontrola błędów 404 po starcie
Policz wycenę

Przeniesienie strony na nowy hosting

od 1 200 zł netto

2-5 dni, kwota po inwentaryzacji

  • Kopia zapasowa plików, bazy i rekordów DNS
  • Przeniesienie strony i konfiguracja serwera
  • Migracja poczty firmowej razem z archiwum
  • Certyfikat SSL i wymuszenie https
  • Obniżony TTL i przełączenie poza szczytem
  • Plan wycofania zmian na wypadek problemu
Policz wycenę

Migracja sklepu internetowego

8 000-20 000 zł netto

3-6 tygodni

  • Produkty, warianty, kategorie, opisy i zdjęcia
  • Zamówienia, faktury, konta klientów i opinie
  • Mapa 301 dla kart produktów, kategorii i filtrów
  • Integracje: płatności, kurierzy, magazyn, księgowość
  • Testy zakupowe na produkcji przed przełączeniem
  • Monitoring sprzedaży i błędów 404 przez 30 dni
Policz wycenę

Po inwentaryzacji czasem wychodzi, że stara strona nie jest warta przenoszenia. Budowa nowej strony firmowej ma osobne widełki i terminy, a migracja treści wchodzi tam jako moduł za 1 200 zł netto.

Najczęstsze pytania

Czy po migracji stracę pozycje w Google?
Przy porządnie zrobionej migracji nie tracisz ich trwale, ale licz się z falowaniem. Wyszukiwarka przechodzi nową strukturę stopniowo: część adresów przeindeksuje w kilka dni, część po dwóch, trzech tygodniach. W tym czasie pozycje potrafią spaść i wrócić kilka razy. Przy stronie firmowej wszystko zwykle stabilizuje się w 2 do 6 tygodni, przy sklepie z tysiącami adresów bliżej 8. Trwałe spadki biorą się z konkretnych błędów: braku mapy 301, przekierowania wszystkiego na stronę główną, zmiany treści i adresów w tym samym momencie albo pliku robots.txt, który został na nowym serwerze w wersji blokującej indeksowanie.
Ile kosztuje migracja strony?
Migracja treści przy budowie nowej strony to 1 200 zł netto jako moduł w wycenie projektu. Samo przeniesienie działającej strony na nowy hosting wyceniamy po inwentaryzacji, bo cena zależy od liczby adresów, wielkości bazy, liczby skrzynek pocztowych i tego, czy mamy komplet dostępów. Migracja sklepu z produktami, zamówieniami i kontami klientów mieści się w widełkach 8 000 do 20 000 zł netto. Cenę punktową dostajesz razem z arkuszem mapy adresów, przed startem prac.
Ile trwa migracja strony?
Przeniesienie prostej strony wizytówkowej na inny hosting to 2 do 5 dni roboczych, licząc od dostania dostępów. Zmiana CMS, na przykład migracja z WordPressa na lżejszy system, to zwykle 2 do 4 tygodni, bo trzeba przenieść szablony, pola treści i wszystkie podstrony. Sklep: 3 do 6 tygodni. Do tego dochodzi 30 dni obserwacji po przełączeniu, które wliczamy w zakres.
Czy strona będzie niedostępna w trakcie przenoszenia?
Nie planujemy przerwy. Nową wersję uruchamiamy równolegle na adresie tymczasowym i tam kończymy testy, a stary serwer zostaje włączony jeszcze kilka dni po przepięciu domeny. Dobę wcześniej obniżamy TTL rekordów DNS, więc zmiana rozchodzi się po sieci w kilkanaście minut. Przez ten czas część odwiedzających widzi jeszcze starą wersję, część już nową, ale obie działają. Przy sklepie przełączamy nocą, żeby żadne zamówienie nie utknęło pomiędzy systemami.
Co z pocztą firmową, jeśli zmieniam hosting?
Poczta to osobna migracja i najczęstsze miejsce, w którym coś boli. Skrzynki przenosimy przez IMAP, razem z archiwum wiadomości i strukturą folderów, więc historia korespondencji zostaje. Rekordy MX, SPF, DKIM i DMARC ustawiamy na docelowym serwerze przed przepięciem strony. Poczta i strona spokojnie mogą stać w dwóch różnych miejscach i często tak jest bezpieczniej. Hasła do skrzynek ustala Twój zespół, my podajemy parametry serwera i pomagamy skonfigurować programy pocztowe oraz telefony.
Czy przenosicie sklep z zamówieniami i kontami klientów?
Tak. Przenosimy produkty z wariantami i cenami, kategorie, opisy, zdjęcia, opinie, historię zamówień, faktury i konta klientów. Haseł nie da się odczytać, więc albo jadą w postaci zaszyfrowanej, jeśli nowy silnik obsługuje ten sam format, albo klienci ustawiają nowe hasło przy pierwszym logowaniu, po mailu, którego treść ustalamy razem z Tobą. Budowę nowego sklepu od zera opisaliśmy pod adresem growto.pl/uslugi/sklepy, a rozwój sklepu, który już sprzedaje, pod growto.pl/dla-ecommerce.
Co jeśli nie mam dostępu do starej strony?
Zdarza się częściej, niż myślisz: agencja się rozeszła, programista nie odbiera, hasła zostały u byłego pracownika. Domenę odzyskujemy przez operatora, na podstawie dokumentów firmy, i zwykle się udaje. Jeśli nie ma dostępu do serwera, treści i zdjęcia zbieramy z publicznej wersji strony oraz z kopii w archiwum internetu, a strukturę adresów odtwarzamy z Search Console i z sitemapy. Tracisz wtedy to, co siedziało w bazie, na przykład konta klientów i historię zamówień. Mówimy o tym przed startem.
Czy da się przenieść stronę z kreatora takiego jak Wix?
Da się, tylko nie przez eksport, bo kreatory typu Wix czy Squarespace nie oddają treści w używalnym formacie. W praktyce zbieramy teksty i zdjęcia ze strony, odtwarzamy strukturę w nowym systemie i ustawiamy przekierowania po stronie kreatora, o ile plan abonamentowy na to pozwala. Częstym ograniczeniem są stare adresy z hashem, których po prostu nie da się przekierować. Dowiesz się o tym na etapie inwentaryzacji.
Kiedy migracja nie ma sensu?
Kiedy przeniesienie kosztuje więcej niż zbudowanie tego samego od nowa. Tak bywa przy stronach na porzuconych systemach, z bazą pełną wtyczek, których nikt już nie rozwija, albo z treścią, która i tak idzie do przepisania. Jeśli strona ma kilkanaście podstron, znikomy ruch z wyszukiwarki i wygląd sprzed dekady, sensowniej postawić nową i przenieść wyłącznie adresy oraz teksty warte przeniesienia. Mówimy to po inwentaryzacji, z liczbami na stole, nawet jeśli oznacza to dla nas mniejsze zlecenie.
Co dokładnie robicie z adresami, parametrami i canonicalami?
Ustalamy jedną obowiązującą wersję adresu i konsekwentnie jej pilnujemy: albo z ukośnikiem na końcu, albo bez, jedna domena główna (z www lub bez), wyłącznie https, adresy małymi literami. Pozostałe warianty idą przekierowaniem 301 na wersję wybraną. Adresy z parametrami sortowania, filtrów i kampanii dostają canonical na czysty odpowiednik, żeby nie mnożyły duplikatów w indeksie. Sprawdzamy też przekierowania z poprzednich migracji i skracamy je do jednego skoku, bo łańcuchy potrafią siedzieć w konfiguracji latami i po cichu zjadać część mocy linków.